Dom rodzinny powinien wyposażyć człowieka nie w wartości materialne, bo te są przyziemne, dlatego myślę że w wartości takie jak umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, samodzielności, aby mógł sobie sam sobie poradzić, w cierpliwość, troskę, tolerancję, tego że nie można oceniać ludzi po wyglądzie, tylko trzeba ich poznać, ich poglądy. Ważne aby rodzice nie decydowali za nas, abyśmy mieli swoje poglądy, nie można ich narzucać.
Dlaczego książki Lucy Maud Montgomery cieszą się tak wielkim powodzeniem ? Ponieważ jest ona ponadczasową autorką. Jej styl pisania odpowiadał zarówno młodzieży( i nie tylko) żyjące 100 lat temu, jak i dzisiaj. W jej książkach zawarte są emocje, których inny autorzy nie potrafili wtedy przekazać w tak dobry sposób. 100 lat temu inna była wolność słowa i inne poglądy, jednak Lucy Maud Montgomery, zapewne nieświadomie, potrafi trafić do serc czytelników w każdy wieku.
Serwetkę kładziemy zawsze po lewej stronie lub na jego środku, kiedy jest jeszcze pusty. Usta wycieramy lewą ręką, prawą musimy mieć wolną, by unieść doń kieliszek z wodą lub winem. Ustawienie sztućców wysyła sygnały do kelnera i siedzących przy stole osób o twoim apetycie. Jeżeli skrzyżujesz je na pustym talerzu, kelner zaproponuje ci dokładkę. Nóż i widelec położone obok siebie równolegle i ustawione na godzinę 5 sygnalizują koniec posiłku. Warto też zapamiętać jedną zasadę: sztućce, które raz dotknęły jedzenia, nie mogą dotknąć stołu.Dekoracje na potrawach Co powinno się z nimi robić? Zjadać je czy nie?Jeść – pod warunkiem, że są jadalne.
Mój tata poszedł na wywiadówkę. Cały się trzęsłem, gdyż oceny miałem nie najlepsze. Gdy wrócił, siedziałem skulony w swoim pokoju, a on zawołał do siebie.
„Co to są w ogóle za oceny?! Nie uczysz się !” – wykrzyknął ojciec.
„Ależ tato, przecież się uczę, tylko mi nie wyszło” – próbowałem się bronić.
„Za każdym razem to mówisz, obiecujesz że się poprawisz a tu znowu prawie same jedynki! Masz karę na wychodzenie z domu!” – odrzekł.
„Tym razem bardziej się postaram… Obiecuję. Proszę, nie dawaj mi kary” – błagałem tatę, ale ten był nieugięty.
„Nie dyskutuj. Jak poprawisz oceny to porozmawiamy.” – powiedział.
„Zobaczysz jeszcze w tym tygodniu będę miał same piątki…” – mruknąłem i wróciłem do siebie.
I w ten sposób czekają mnie szare, jesienne dni spędzone w swoim pokoju. Chyba się zanudzę na śmierć…